Czytasz
Leonarda Szubzda o tomiku wierszy Reginy Kantarskiej-Koper – ,,Ślad”

Leonarda Szubzda o tomiku wierszy Reginy Kantarskiej-Koper – ,,Ślad”

Między słowami a milczeniem – wędrówka w zbiorze wierszy  pt. ,,Ślad” Reginy Kantarskiej-Koper

Podziwiam tempo pisania i ukazywania się kolejnych zbiorów wierszy autorstwa Reginy Kantarskiej-Koper. Jak powietrza potrzebuje ona wędrowania w przestrzeni słów, wyszukiwania i dobierania takich, które najtrwalej pozostawią na kliszach pamięci ślady jej spostrzeżeń, przemyśleń, rozważań i refleksji. To istotne cechy wierszy z wydanego ostatnio tomu zatytułowanego „Ślad”, którym poetka zaprasza czytelnika do wspólnego wędrowania.

Wierzy, podobnie jak Jarosław Iwaszkiewicz, że poeta przez całe życie pisze jeden wiersz, wiersz zachwytu wobec świata, który go ogarnia na przełomie pacholęctwa i młodości.      

Tylko wiersze „mówią o mnie / kawałek prawdy” – przekonuje w utworze kończącym zbiór. Tworzenie to według niej chwila zatrzymania w zabieganej codzienności.

W różnorodności i bogactwie poruszanych tematów – życie, jego sens, Bóg, rodzina, przyroda – na dłużej zatrzymuje ją Człowiek, jego wielkość i małość, a najbardziej nieuchronność przemijania, kiedy ze smutkiem stwierdza:

przybywa lat w kalendarzu
ubywa mnie
znikam powoli coraz szybciej”

a w innym wierszu:

„Jutro będę starsza o rok.
W tym wieku to już nie cieszy,
bo to jest nazbyt duży skok
do czegoś, gdzie nie warto się śpieszyć”.

Roztapia się „w żalu za Minionym”, zadręcza się „lękami o niepewne Jutro”, tkwi w niej „drzazga smutku […] nawet gdy usta się śmieją”. Mimo wszechogarniającego smutku, morza samotności, a nawet wadzenia się z Bogiem potrafi odnaleźć w sobie „zagubioną nadzieję” i „ocaloną wiarę”. Chociaż ma „jak każdy swoje / porachunki z Bogiem”, przeżywa rozterki, bo chciałaby napisać „wiersz doskonały”, często stwierdza: „dzisiaj nie napiszę wiersza / zbyt zmęczona jestem”. Zdarza się jej doświadczać szczęścia, kiedy „na kartkę spadają wiersze jak krople rosy / o poranku”. „Gdyby nie było śmierci, życie nie wydawałoby się nam takie piękne” – te słowa Mikołaja Gogola odzwierciedlają jej przekonania. I tworzy z pasją „po to / by objawić / niezrozumiały świat”, chociaż wie, że „po lekturze / staje się tym bardziej / niepojęty”. Poetka wciąż szuka własnego sposobu poetyckiego obrazowania świata, który jest przemijający i wieczny jednocześnie.

Na szczególną uwagę zasługują w zbiorze wiersze będące dialogiem z poetami, w twórczości których odnajduje poetka odwieczne prawdy oraz wartość ciszy, milczenia, bliskości, czystego sumienia. Zainspirowana twórczością Ryszarda Kapuścińskiego wyznaje:

„lepiej zamilknąć
gdy nieporadne słowa
niweczą prawdę”

„a może bez słów
podać pomocną dłoń
w milczeniu
podźwignąć cudzy ciężar”

Regina Kantarska-Koper skrupulatnie wyważa ciężar słów, ogranicza ich użycie do niezbędnej konieczności. Ceni milczenie. Szanuje czytelnika, jego wrażliwość i umiejętność odnajdywania w poezji siebie, a także znaczeń ukrytych pod słowami:

„milczę w ciemnościach
aż świat we wnętrzu duszy
rozjaśni myśli

wtedy uwolnię miłość

i podaruję słowa”

I to jest – według mnie – największą  wartością i siłą jej poezji.

Leonarda Szubzda

Zobacz też

__________________________________________________
Regina Kantarska-Koper –emerytowana nauczycielka, poetka, melomanka. Urodziła się w Węgrze, pow. Przasnysz, po studiach na UW w Warszawie zamieszkała w Białymstoku. Uprawia poezję, prozę, krytykę literacką i amatorsko malarstwo. Członek Związku Literatów Polskich i Nauczycielskiego Klubu Literackiego. Wydała dwanaście indywidualnych tomików i trzy jako współautorka w serii „Kajety Starobojarskie”. Liczne publikacje w prasie, w ponad stu dwudziestu wydawnictwach zbiorowych: pokonkursowych, antologiach, almanachach, w tym w esperanto, w języku angielskim w Wielkiej Brytanii i USA oraz w Indiach w języku telugu. Redaktor antologii dla dzieci „Czarowny świat wierszy”, współredaktor serii poetyckiej – rocznika „Kajety Starobojarskie” (2010-2018) oraz kilkunastu antologii i tomików poetyckich. Laureatka i jurorka konkursów literackich. Wydane indywidualne książki: „Między tak i nie” (1992), „Niech nie ogarnie mnie ciemność” (2000), „Krople tęczy” (2002), „Odrobina piołunu” (2011), „Muzyka Moje Pragnienie. Music My Desire” (2012), „Czas księżyca” (2017), „Łyżka miodu, beczka dziegciu. Aforyzmy i fraszki” (2017), „Boży rok z matczynymi przysłowiami” (2020), „Takie tam strzępy życia” (2021), „Wiersze codzienne” (2021), „Zdarzenia nie do uwierzenia” (2023) i „Ślad” (2023).Współautorka (w serii „Kajety Starobojarskie”): „Smak istnienia” (nr 3, 2009); „Przez mrok przez błękit” (nr 8, 2014); „Pomiędzy zmierzchem a świtem” (nr 10, 2016). 


Leonarda Szubzda jest emerytowaną nauczycielką języka polskiego, absolwentką Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Rewalidacji Umysłowo Upośledzonych w Wyższej Szkole Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Pracowała jako polonistka i pełniła funkcję dyrektora w szkole średniej. Jest autorką siedmiu tomików poetyckich. Jej wiersze zostały zamieszczone w wielu almanachach i antologiach, były drukowane na łamach czasopism w kraju i za granicą, tłumaczone na języki obce (angielski, białoruski, esperanto).Pani Leonarda jest laureatką wielu konkursów literackich – uhonorowana Złotą Buławą Hetmańską (1996), Nagrodą Marszałka Województwa Podlaskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury (2012). Należy do Związku Literatów Polskich oraz Stowarzyszenia Literackiego w Suwałkach. Amatorsko zajmuje się twórczością plastyczną, wykonuje collage, frottage oraz rysunki komputerowe. Od kilku lat pisze wiersze dla dzieci. Jest również właścicielką niezwykłego domu w Rozedrance Starej koło Sokółki.

 

 

 

 

 

 

 

Przewiń do góry
Skip to content