Czytasz
Wiosenny figielek – wiersz Wojciecha Więckowskiego

Wiosenny figielek – wiersz Wojciecha Więckowskiego

Wiosenny figielek

 

Siedzę sobie w ogródku, obok mam ż o n  k i l k a.
To miłe towarzystwo. Zaś żonkilków kilka,
co ze świeżutkich pączków wychynęły  z rana
zielonymi listkami czule t u l i  p a n a
obejmując, ku słonku oblicze słoneczne
wznosi wesoło. Dalej krokusy niegrzeczne
rozsiały się wśród trawy, aż pod płot podbiegły,
przez szparki podglądając dwór nazbyt rozległy.
Prezes go wybudował dla letnich wywczasów.
Wychodzi właśnie z dworu z dworem swych fagasów
na dwór, aby przy stole, w parasola cieniu
obiadową godziną oddać się jedzeniu.
Ja niechcący przez wąską w płocie widzę szparkę
jak miast osolić zupę opieprza kucharkę.
W domu żona się wzięła za porządki duże
i goni mnie z ogródka: „powycieraj kurze!”.
A ja na to ochoczo, by przestała gderać,
że także kogutowi mogę powycierać.
„Ty kułaku” krzyknęła ura!żona taka
i poczęstowała kułakiem kułaka.

Wojciech Więckowski

fot. pixabay.com

____________________________________________________________
Wojciech Więckowski
 – rymopis utylitarny. Wierszy używa do bieżącej komunikacji z bliźnimi – składania powinszowań, uwodzenia, podtrzymania na duchu czy wyrażenia swojego poglądu. Preferuje wiersze rymowane, bowiem przesłanie ma wnikać w adresata gładko i sympatycznie. Trudności frazy  i rymu traktuje jako wyzwania zmuszające do wyrafinowania meritum. Lubi pofiglować ze słowami. Opublikował dwa tomiki wierszy: „Taki jestem” i „Z szuflady rymopisa”. Prozę publikuje na portalu podlaskisenior.pl, zaś publicystykę w Echach Rajgrodzkich.

 

 

Przewiń do góry
Skip to content