Czytasz
Recenzja Reginy Kantarskiej-Koper tomiku wierszy „Pęknięcia i szczeliny” Krystyny Gudel

Recenzja Reginy Kantarskiej-Koper tomiku wierszy „Pęknięcia i szczeliny” Krystyny Gudel

Pęknięcia i szczeliny Krystyny Gudel

Bóg wkracza tam, gdzie są pęknięcia. Wypełnia pustkę.
R.O. KwonPodpalacze

Krystyna Gudel – emerytowana nauczycielka z Suchowoli. Poetka, regionalistka, inicjatorka wielu imprez literackich, m.in. konkursu im. J. Popiełuszki, saloników, plenerów, stypendystka Marszałka Województwa Podlaskiego na rok 2019 i 2023. Autorka książek poetyckich: Sady pozostawione 2003, Stopy na ścieżkach 2008, Tam rodziły się tęsknoty 2011, Stąd 2015, Którędy do domu? 2016 (wiersze dla dzieci), Pielgrzymka codzienna 2018, Ziemi swojej i ludziom 2019, Spacery kota Mateusza i inne wiersze 2020 (dla dzieci), Jeszcze z tobą zatańczę 2020. Członkini Nauczycielskiego Klubu Literackiego w Białymstoku i Stowarzyszenia Autorów Polskich II Oddział w Warszawie. Zebrała i opublikowała wspomnienia wojenne (Historie pazurem wojny kreślone), pisze do kwartalnika Biebrzańskim Szlakiem, jest autorką tekstów do dwóch przewodników po gminie Suchowola. Jej utwory ukazały się w ponad 120 wydawnictwach zbiorowych: antologiach, almanachach i publikacjach pokonkursowych. Prowadzi warsztaty dla dzieci i liczne spotkania autorskie z dorosłymi.

Nowa książka Krystyny Gudel Pęknięcia i szczeliny zawiera 40 wierszy. Wszystkie są bez tytułu, ale numerowane, jak gdyby książka była jednym poematem, nie zbiorem poszczególnych wierszy. Zasadniczo autorka jest w nich wierna swojej dotychczasowej tematyce, w której ważne miejsce zajmuje przyroda, historia i problemy społeczne jako jedność, nierozłączna całość ludzkiego życia i losu, niepozbawionego jednak „pęknięć i szczelin”. Sygnalizuje to już otwierający zbiorek wiersz, który przytoczę w całości:

1.
trawy poddają się
powiewom i podmuchom
jak los człowieka

w nieprzewidzianej
wędrówce ich nasion
przystanki i postoje

w pęknięciach i szczelinach
rodzi się życie

W wierszu 2. (górski strumieniu) można dostrzec świadome i twórcze nawiązanie do Tryptyku rzymskiego Jana Pawła II. Krystyna Gudel podobnie odnosi życie ludzkie do prądu potoku, interpretując je jednakże po swojemu. Człowiek zostawia jakiś swój ślad, niezależnie od rytmu biegu życia, tak jak i strumień – spadający z łoskotem rzeźbi skały, zaś leniwie płynący wygładza kamienie jak cenne klejnoty. Człowiek jest istotą społeczną, lustrem, w którym odzwierciedlają się inni, stanowi informację zwrotną, co z kolei wywiera na nich wpływ, ma fundamentalne znaczenie dla kształtowania indywidualnej tożsamości, dlatego na każdym człowieku ciąży odpowiedzialność za kształt swojego życia, bo nie tylko jego ono dotyczy:

w drżącej toni przeglądają się
chmury i słońce – wędrowne ptaki

Podmiot liryczny prosi o dzielenie się zdobytą mądrością, niezatrzymywanie jej dla siebie:

nie nabieraj wody w usta|
lecz odpowiedz
górski strumieniu
jak czytać znaki

Kolejne wiersze w tomiku układają się w cykl pór roku. Przyroda towarzyszy człowiekowi w każdym momencie jego życia, zmiana pór roku współgra z nim w jego rozwoju, dorastaniu, kiedy to serca / gubiły rytm / na ławce / pod czeremchą (w.4.), a w skrzących zaspach / grudniowo-styczniowych / czy odrodzi się nadzieja (w.6.). Chociażby z powodu tego pokrewieństwa, wspólnoty losów należy się przyrodzie poszanowanie, empatia. Taką właśnie postawę wykazuje bohaterka liryczna:

nauczyłam się słuchać wiatru
i widzieć smutek w oczach
zranionego szaraka
(wiersz 5.)

Naturze należy się także wdzięczność za jej dary, płody, owoce:

na werandowym stole
pełno wszelkiego dobra
(wiersz 7.)

na grządce warzywnej
tegoroczna wilgoć
zapewniła bogactwo plonów
(wiersz 8.)

Piękny jest sonet 20. opisujący grudniową aurę. Pozwolę sobie zacytować końcówkę:

Cóż, czas się wychłodził! Ziemia odpoczywa.
W snach z rozkoszą się pławi i snuje marzenia.
Okryta białą płachtą, spokojna, leniwa.

Wkrótce znów się odrodzi, w zieleń się ubierze.
Co roku swoją szatę cztery razy zmienia.
Składa hołd Najwyższemu i szepcze pacierze.

Bardzo ważne miejsce w poezji poetki z Suchowoli zajmują wiersze poświęcone kobiecie, która jest mocno osadzona w tradycji. Tradycyjną rolą kobiety było strzec ogniska domowego, dbać o dom, wychowywać dzieci, nakarmić członków rodziny. Paulo Coelho pisze: Tradycja służy zachowaniu porządku świata. Jeśli ją złamiemy, świat się skończy. Może dlatego u Krystyny Gudel kobieta / w kuchni siada na krześle / pomiędzy nogami ustawia taboret / w pobliżu miskę na owoce (w.9.). To nic, że jej pracę cechuje powtarzalność. Wykonuje ona jeszcze mnóstwo innych zadań, zbiera zioła od różnych boleści, grzyby, winogrona, owoce czarnego bzu i wszelkie inne dobra (w.7.). Poetka nie zapomina jednak i o tych kobietach, które doznają przemocy (w.11.) czy są niepełnosprawne (w.13.). Ale autorka nie ogranicza roli kobiety tylko do dbania o dom, rodzinę, chociaż jest to ważne. Z jej wierszy wynika, że kobieta z pasją życia (w.7.) ma pełne prawo realizować siebie, owe pasje, zainteresowania, o czym świadczy chociażby utwór 23. poświęcony charyzmatycznej malarce, rzeźbiarce i scenografce, mistrzyni monotypii Marii Jaremie vel Jaremiance, kobiecie-awangardzie, uznawanej za jedną z najbarwniejszych postaci międzywojennego Krakowa (w.23.).

Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że twórczość Krystyny jest wyjątkowo spójna z jej życiową postawą i praktyką – dała się poznać nie tylko jako wspaniała pani domu (niejednokrotnie gościła nas u siebie, częstując swoimi wyrobami kulinarnymi), ale i jako niestrudzona, pełna energii i zapału działaczka, patriotka małej ojczyzny – miejsc najbliższych sobie, których historię przywołuje w swojej twórczości literackiej. W związku z historią pojawia się temat przemijania i związany z nim smutek (10.), przeszłość przywoływana we wspomnieniach babci czy na pożółkłych fotografiach (18.). Ważna jest historia Podlasia. Jako przykład zacytuję wiersz 19. w całości:

19.
tu wiary strzegą
krzyże przydrożne
kapliczki i świątki
Jan Nepomucen
na rozstaju dróg

ta ziemia kryje
ślady historii
w kurhanach
i leśnych mogiłach

w kikutach starych
drzew zabliźnione
rany

Historia to nie tylko wydarzenia, ale przede wszystkim ludzie. Poetka przywołuje postaci znanych artystów: Chopina (wiersz 21.), niedawno zmarłego podlaskiego poety Jana Leończuka (w. 22.), zaprzyjaźnionej poetki z Augustowa Józefy Drozdowskiej (w.31.), wyżej wspomnianej Jaremianki (w.23.). Autorka Pęknięć i szczelin przedstawia także portrety zwyczajnych ludzi – samotnika, który rozdawał dobro / pełnymi garściami (w.24.), psotnej dziewczynki (w.25.), biznesmena (w. 26.). Sygnalizuje aktualne problemy współczesnego świata, związane z sądownictwem (w. 27.); ze stanem zdrowia i lecznictwem (w. 29., 32.-37.), przy czym pobrzmiewają jeszcze echa czasu zarazy (w.31., 32.); a także najbardziej palące problemy związane z uchodźstwem i wojną (w. 36.-40.).

Jeszcze kilka słów na temat symboliki tytułu. Pęknięcia i szczeliny kojarzą mi się z luką, brakiem, niekompletnością, rozpadem. W szczelinę wszystko może biernie wpaść, ale nic się nie zatrzyma. Może to być metafora położenia współczesnego człowieka w świecie. Ale można też interpretować je inaczej, optymistycznie. Wyobraźmy sobie np. drewniany barak, w środku jest ciemno, ale przez szczeliny między deskami sączy się światło i w tej smudze widzimy ruch kłębiącego się kurzu. „Dziś truizmem jest stwierdzenie, że [światło] jest źródłem życia na Ziemi. W wymiarze duchowym zaś jest utożsamiane z dobrem i prawdą wyodrębnionymi w akcie stworzenia, stało się zatem początkiem wszystkiego” – pisze Małgorzata Bartnicka (Moc smugi światła. Przestrzenne instalacje świetlne i ich oddziaływanie). Każdy z nas widział na pewno rośliny wydobywające się ze szpar między betonowymi płytami chodnika czy między kamieniami, cegłami muru. To siła życia, która powoduje nawet pęknięcie betonu. Szczelina może także ocalić, jak w przypadku rozstąpienia się Morza Czerwonego w celu wyzwolenia Izraelitów z egipskiej niewoli. Urodzona w Korei Południowej amerykańska pisarka R.O. Kwon w powieści Podpalacze twierdzi: Bóg wkracza tam, gdzie są pęknięcia. Wypełnia pustkę. Ja kiedyś napisałam: Człowiek chce uchodzić za doskonałego. Ale właśnie dzięki rysom w doskonałości wpuszcza w siebie światło. Natomiast Platon twierdzi, że Światło jest cieniem Boga.

Krystyna Gudel skłania się chyba ku tej drugiej – optymistycznej – postawie. Już w wierszu Do sosny (tomik Stąd 2015 r.) autorka pisze: Sygnaturka wiary mchem obrosła. W szczelinach / tętni życie. Najmniejsi strzegą Ducha Prawdy. W wierszu 1. niniejszego tomiku zaś: w pęknięciach i szczelinach / rodzi się życie. Książka kończy się wstrząsającym nawiązaniem do biblijnego cudu przejścia przez Morze Czerwone, wierszem, który jest delikatnym apelem do ludzkich sumień:

40.
uchodźcy pragną pokonać
granicę przez szczeliny
podkopy pęknięcia i dziury

Świsłocz nie rozstępuje się
jak Morze Czerwone
jej dno stanowi szlak
wędrowny

bardziej na śmierć
niż na życie

Zachęcam do sięgnięcia po Pęknięcia i szczeliny Krystyny Gudel. Jest to poezja zaangażowana, wprowadzająca elementy refleksji społeczno-politycznych, ekonomicznych, przy czym oszczędna w szafowaniu słowem i emocją. Poetka raczej delikatnie muska temat, niż głośno krzyczy czy wsadza kij w mrowisko. I słusznie, gdyż poezji bardziej przystoi szept niż krzyk. A i skuteczność szeptu jest większa niż krzyku, który najczęściej jest wyrazem, oznaką słabości, bezradności i braku kontroli. Autorka delikatnie dzieli się swoimi zainteresowaniami, swoim postrzeganiem świata, niczego nikomu nie narzucając. Takie podejście poetki zostawia dużą przestrzeń dla czytelnika, który w atmosferze spokoju i szacunku może się zastanowić: jak ja się do tego tematu odnoszę, jak ja postępuję, czy w ogóle zauważam problem? Przez to, że ta poezja jest stonowana, wyciszona, taktowna, opanowana, nienapastliwa, pobudza czytelnika do myślenia, do zwrócenia uwagi na coś, czego, być może, dotychczas nie dostrzegał. A nuż podzieli punkt widzenia autorki „Pęknięć i szczelin” lub zobaczy po swojemu? Ale ważne, że dostrzeże! Zwłaszcza w dzisiejszych agresywnych, zwulgaryzowanych czasach potrzeba nam wszystkim stonowania emocji, wyciszenia, spokoju i elegancji. Krystyna Gudel zapewnia czytelnikom ten komfort. Oprawa graficzna, skromna i elegancka, potęguje ten odbiór.

29-30.01.2023

Regina Kantarska-Koper  

 

 

 

 

 

 

 

Przewiń do góry
Skip to content