Czytasz
Norwid – poeta myśli
pl Polish

Norwid – poeta myśli

W tym roku obchodzimy 200. rocznicę urodzin Cypriana Kamila Norwida. Niedoceniany przez swoich współczesnych, odkryty przez „późnego wnuka”. A jak jest teraz?

(…) Syn minie pismo, lecz ty spomnisz, wnuku,
Co znika dzisiaj, iż czytane pędem.
Za panowania panteizmu druku,
Pod ołowianej litery urzędem —
I, jak zdarzało się na rzymskim bruku,
Mając pod stopy katakumb korytarz,
Nad czołem słońce i jaw, ufny w błędzie,
Tak znów odczyta on, co ty dziś czytasz,
Ale on spomni mnie… Bo mnie nie będzie!
…………….. (Klaskaniem mając obrzękłe prawice)

 Emigrant przez przypadek

Cyprian Kamil Norwid urodził się 24 czerwca 1821 roku we wsi Laskowo-Głuchy. Pochodził z rodziny o szlacheckich korzeniach (herbu Topór), ojciec był urzędnikiem państwowym. Sam Norwid chętnie podkreślał, że po kądzieli jego przodkiem był król Jan III Sobieski. Matka wcześnie zmarła i opiekę nad osieroconymi dziećmi przejęła prababka, Hilaria Sobieska, a po jej śmierci dalsi krewni. Motyw sieroctwa w różnych kontekstach będzie się stale przewijał w twórczości przyszłego poety.

Lata szkolne spędził w Warszawie. W latach 1841-1842 odbył kilka podróży po kraju w towarzystwie znanego podróżnika Władysława Wężyka oraz zbieracza ludowych pieśni, Oskara Kolberga. Być może w czasie tych wędrówek powstały pierwsze przemyślenia o sztuce, które stały się przedmiotem jednego z najważniejszych utworów wczesnego okresu twórczości poety poza krajem – Promethidiona.

W 1842 roku wyjechał do Drezna, by studiować na wydziale rzeźbiarskim. Los tak się ułożył, że do kraju już nie wrócił. Drogę powrotną zamknęło mu wplątanie się w działalność szpiegowską. Za pomoc rzekomemu konspiratorowi został aresztowany i osadzony w pruskim więzieniu. Tu nabawił się choroby, która stała się przyczyną postępującej w późniejszych latach głuchoty. Przyjaciołom z wielkim trudem udało się wydostać stamtąd poetę. Ale do kraju nie mógł już wrócić.

Zwiedził Europę. Przebywał w Brukseli, w Rzymie, Paryżu. Odbył podróż do Nowego Jorku (1852). Po powrocie przez pewien czas mieszkał w Londynie, skąd wrócił już na stałe do Paryża.

Ostatnie lata życia spędził w Domu św. Kazimierza w Ivry. Zmarł w przytułku 23 maja 1883. Został pochowany na cmentarzu w Ivry, po pięciu latach jego zwłoki zostały przeniesione do polskiego grobu zbiorowego na cmentarzu w Montmorency. Następnie – po wygaśnięciu piętnastoletniej koncesji (nie było komu wykupić kolejnej) – do zbiorowego grobu domowników Hotelu Lambert. Dopiero w 2001 roku odbył się symboliczny pochówek Norwida na Wawelu w Krypcie Wieszczów.

To ogromny skrót norwidowskiego biogramu. Przytaczam główne fakty, by przypomnieć ogólny kontekst życia i twórczości autora „Wade-mecum”. Może właśnie liczne podróże poety, przebywanie w różnych miejscach i środowiskach pozwoliły mu spojrzeć na świat z lotu ptaka, czyniąc go bystrym obserwatorem rzeczywistości.

Słowa – klucze

Norwid był wszechstronnym twórcą. Poetą, prozaikiem, dramatopisarzem, eseistą, tłumaczem, malarzem, rzeźbiarzem. Autorem ponad 1000 listów, skierowanych do rodziny, znajomych i wielkich ówczesnego świata. Norwidolodzy twierdzą, że korespondencja ta jest również ważna, jak cała twórczość poety i stanowi jej dopełnienie.

Niestety, tylko niewielka część twórczości Norwida ukazała się za jego życia. Dopiero pod koniec XIX wieku odkrył ją i zaczął publikować Zenon Przesmycki (Miriam). A pełne krytyczne wydanie Pism wszystkich w opracowaniu Juliusza Gomulickiego miało miejsce w latach 1971-1976.

Norwid uważany jest za czwartego wieszcza polskiego romantyzmu, ale jednocześnie wykraczającego poza swoją generację pokoleniową. Był poetą myślicielem, filozofem, patrzącym krytycznie na świat. Z tego między innymi powodu nadano mu przydomek poety myśli. A krąg jego zainteresowań był niezmiernie szeroki. Główne motywy to: refleksje dotyczące człowieka, religii, historii, cywilizacji; rozważania na temat patriotyzmu, ojczyzny, narodu i społeczeństwa; roli sztuki i artysty. W jego programie filozoficzno-poetyckim na czoło wysuwają się trzy pojęcia: prawda, dobro, piękno – one są miarą rzeczy ludzkiej (Promethidion – Do czytelnika).

Ojczyznę definiował jako „społeczny obowiązek”, a siebie jako tego, który ma na pieczy „prosty, spójny, interes pospolitej…rzeczy”. Wiele jego przemyśleń dotyczy naszego narodowego charakteru: „Tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł /…/, „naród składa się nie tylko z tego, co wyróżnia go od innych, lecz i z tego, co go z innymi łączy”.

Współcześnie brzmią też słowa „Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą – daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami”.

Poetyka Norwida

Poeta nie ukrywał swej niechęci do liryki łatwej, lekkiej i przyjemnej. Przed czytelnikiem stawiał wysokie wymagania. Traktował go jak równoprawnego partnera, który sam musi dotrzeć do sensu dzieła, stając się jakby jego współtwórcą.
W szkicu „Sztuka w obliczu dziejów” stwierdził: „Zadaniem moim (…) jest sprawić, ażeby czytelnik książkę zamykając sam się uczuł artystą – o ile nim winien być i może”.

Na zarzuty, że jest „ciemny” odpowiadał „Prawda obejmuje życie, jest więc niejasna, bo obejmuje rzecz ciemną” (Rozprawa o Juliuszu Słowackim). Potwierdził to w wierszu „Chwila myśli”:

My nic nie wiemy, my przez całe życie
Chcemy coś wiedzieć, ale nic nie wiemy.

Jakże współcześnie brzmi kolejna wypowiedź poety „jeżeli wołamy o jasność, czyż nie wołamy czasem o nasz spokój, o naszą bezwładną wolność- o inercję”.

Sztuka ma wzbogacać czytelnika zarówno treścią, jak i formą przekazu.

Ponad wszystkie wasze uroki,
Ty, poezjo, i ty, wymowo,
Jeden — wiecznie będzie wysoki:
Odpowiednie dać rzeczy słowo!
 ………..(Ogólniki)

Swoje przekonania konsekwentnie realizował w zbiorze „Vade-mecum” (pójdź ze mną).
Stworzył własny sposób poetyckiego obrazowania. Nie naśladował rzeczywistości. Nie wypowiadał się wprost. Świadomie unikał jednoznaczności. Posługiwał się parabolą, ironią, elipsą, porównaniem, aluzją, cytatem, paradoksem.
Dużą rolę przypisywał niedopowiedzeniom, przemilczeniom. Bo zdaniem poety treść wyraża się zarówno w słowie, jak i w tym, co nie zostało wypowiedziane i ukryte w tekście (poetyka milczenia). Stąd też na swój sposób wykorzystywał system interpunkcyjny – liczne pauzy i wielokropki, wykrzykniki, znaki zapytania. Stosował różne rodzaje druku, rozbijał wyrazy na człony, wydobywając z nich nowe znaczenia. Wszystkie te zabiegi miały podkreślić ekspresję i dialogiczność mowy i dać szansę odbiorcy na własne interpretacje. Ale jednocześnie stanowiły barierę.

Bez wątpienia, niełatwo dotrzeć do sedna poezji Norwida. Nawet nasza noblistka, Wisława Szymborska mówiła „ciężkie Norwidy”. Literaturoznawca, Stanisław Falkowski w wydanej w 2018 roku książce „Gladiator prawdy. Norwid- poeta naszych czasów” przekonuje, że Norwida można pojąć ludzkimi siłami, ale oczywiście wymaga to wysiłku ze strony czytelnika. I żartobliwie pociesza, że przy 37 czytaniu tego samego wiersza poety, zrozumienie jego wizji na pewno się pojawi.
Autor „Gladiatora prawdy” udowadniał, że jego bohater jest kimś bliskim nam, dzisiejszym Polakom. Swoje przesłanie wyraził w ostatnim zdaniu książki: „Norwid woli Prawdę brutalnie wypowiedzianą niż kłamstwo pełne łagodności. Jest ją gotów wykrzyczeć wbrew całemu światu – jak gladiator z wiersza „Spartakus” wbrew dwustu tysiącom widzów żądnych krwi. Nie przestaje tego czynić, ponieważ nas zna i ponieważ mu na nas zależy”.
Warto zajrzeć do tej publikacji i podpatrzeć, w jaki sposób dr Falkowski, krok po kroku, interpretuje kilkanaście wybranych tekstów Norwida – w większości mniej znanych. Czyni to tworząc szeroki kontekst przez odwołanie się do listów Norwida, fragmentów wspomnień, opinii jego współczesnych. A w tle fotografie rękopisów Norwida, jego rysunków, akwarel.

Rok Norwidowski
W ramach obchodu Roku Norwidowskiego w całym kraju powstało wiele inicjatyw, których celem jest pokazanie Norwida „wczoraj i dziś”. Zainteresowanych odsyłam:
TUTAJ i →TUTAJ

O Roku Norwidowskim informuje na bieżąco → blog „Norwidiana”.

Kto woli słuchać niż czytać, na antenie Polskiego Radia znajdzie wiele nagranych wywiadów ze znawcami życia i twórczości Norwida, np. w Dwójce – Polskim Radiu oraz → Polskim Radiu 24.

A podróżujący po Polsce turyści być może skierują swe kroki do Muzeum Norwida w → Głuchach, a może do → Dębinki.

Mamy też nasz podlaski jubileuszowy akcent. Uniwersytet w Białymstoku organizuje w dniach 22-23 października Ogólnopolską Konferencję Naukową „Norwid wobec młodości”.

A na koniec oddajmy jeszcze raz głos poecie – wiersz „Czułość”:

Czułość- bywa jak pełny wojen krzyk,
I jak szemrzący źródeł prąd,
I jako wtór pogrzebny…
*
I jak plecionka długa z włosów blond,
Na której wdowiec nosić zwykł
Zegarek srebrny – – –

fot. pl.wikipedia.org

Bożenna Krzesak- Mucha
Redakcja Poeci w sieci

Bibligrafia:

– Cyprian Norwid poezja i dobroć, wybór z utworów, Opracował Marian Piechal, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1977, s. 763
– Łubieński T., Norwid wraca do Paryża, Wydawnictwo SŁOWO, Warszawa 1993, s. 189
– Maciejewski J., Cyprian Norwid, Wydawnictwo PEN-KOS, Warszawa 1992, s.150
– Falkowski S., Gladiator prawdy. Norwid – poeta naszych czasów, Oficyna Wydawnicza Volumen, 2018, s. 408

 

 

 

 

 

 

 

Zobacz też

 

 

 

 

 

 

 

 

Zobacz komentarze (0)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
Skip to content