Czytasz
Irena Słomińska o tomiku wierszy Reginy Świtoń – „O zmierzchu”

Irena Słomińska o tomiku wierszy Reginy Świtoń – „O zmierzchu”

STARA I NOWA BAŚŃ

 

Regina Świtoń, poetka Knyszyna, tradycji i piękna wrażeń wyniesionych ze swego miejsca na ziemi, scala swój świat pamięcią – domu rodzinnego, babci Stefanii, matki i przekazuje ją córce, wnukowi, całej rodzinie i nam, byśmy odbudowali swój wewnętrzny krajobraz. Czyni to w tomiku „O zmierzchu”, sugerującym tytułem schyłek… siebie, dnia (?). Podsumowanie, ocalenie tego, co właśnie jakby przed chwilą minęło, mgnień duszy, w której zapisała się i historia, ta wielka, miasta i kraju, i ta osobista. Łączy ten świat pamięć: Jan Kochanowski, hrabia z Tęczyna, król Zygmunt August, zapis realiów przedwojennego Knyszyna, codzienność i niecodzienność dawnego domu poetki i kształtowanie tego, co ją określiło – jej ogrodu. To pierwsza część tomiku: „W moim miasteczku”. Określa Knyszyn to, co wielkie i to, co małe – historia i codzienność, i zapis uniesień, ciepła, drobin duchowych doświadczeń „ja” lirycznego, najmniejsze jego drgnienia. To krajobraz sentymentalny, zapis urody i uroku miejsca, świat zasnuty mgiełką serdecznych wyobrażeń, a jakże rzeczywisty. Autorka trwa w zachwycie.

Następna część „Krajobrazy” – zaczyna się jakby sakralnym widzeniem przyrody – wierzby są rozmodlone, nad wodnym refektarzem / żaby unoszą nieszpory (s. 24). Ogród to sacrum rodzinne („W rapsodzie natury”, s. 25). Natura w kolejnym wierszu stroi instrumenty (waltornię), śpiewa.

Kruk czarnym tenorem zaciera ciszę.
Wrony tańczą kadryla.
Rycyk dźwięczne „lite-lit”, „lite-lit”
w skrzydlate belcanto wplata.
Pliszka-wokalistka zwabia strzyżyka.
„Tsli-wit”, „zi-ze-lit”
snuje się majowe legato.
(„Wiosenne nutki”, s. 26)

Ogród stał się „filharmonią”.

W wierszu „Radość o poranku” odczucie żywiołowej, prawie agresji ziemi i natury, istoty krajobrazu podkreślają czasowniki: buchnęło; wzbił się; chwyciły; trysnęły; zadrgały; westchnęła; błysnął; strzeliło; ożyły; rozpięły; wypłynęły; uniosły. Wszystko to w jednym liryku – sonecie. Towarzyszą temu intensywne barwy: czerwień; purpura; złoto. Autorka przez nadmiar ruchu, koloru, metafor „odświeża” i sonet, i odczucie krajobrazu (s. 28).

Część ta zawiera „Pentaptyk o drzewach”. Drzewa są tu głęboko, wszechstronnie ludzkie, autorka zapisuje ich duchową, uczuciową, czynną kondycję – marzenie podmiotu lirycznego. Najbardziej poruszył mnie dąb-wojownik i wojskowa leksyka tego wiersza („II. Pokonany”, s. 33). Wiele wierszy w tej części to sonety – opisanie krajobrazu, w których część refleksyjna sugeruje potrzebę przeżywania świata intensywnie, bogato, z rozmachem, szczęśliwie. Ta poezja scala i ocala. Zwłaszcza w świecie dzisiejszym, który nazywam światem rozbitych luster (nie tylko za „Królową śniegu”).

Kolejna część „Pod gwiazdami” naznaczona jest świadomością przemijania, „ocala od zapomnienia” bliskich rodzinnie i duchowo. Patronują jej poetycko Wisława Szymborska (motto) i Elżbieta Daniszewska, uznana poetka ludowa z Knyszyna. I paradoksalnie ten patronat wskazuje na dwa horyzonty tej poezji – noblowski i ludowy. Regina Świtoń odświeża bowiem wiersze zapisaniem krajobrazu niebanalną leksyką, w której zespoliła się stara i nowa baśń o człowieku i tradycyjny ludowy światopogląd.

Regina Świtoń zderza ze sobą w swej poezji różne „terytoria” leksykalne (nie zawsze szczęśliwie), przez co nadaje jej oryginalny niepowtarzalny kształt. To celowy zabieg formalny, wyzwalający, przy przywołaniu starych znaczeń słowa, nowy potencjał semantyczny. To jakby znak naszych czasów, przyspieszenie stającego się fermentu językowego i światopoglądowego. Poetka ma tego świadomość, gdy ocala zapamiętany świat.

Regina Świtoń. O zmierzchu. Knyszyńskie Towarzystwo Regionalne im. Zygmunta Augusta, Knyszyn 2024

Irena Słomińska

________________________________________________________
Regina Świtoń – emerytowana polonistka, poetka. Mieszka w Knyszynie. Członkini Knyszyńskiego Towarzystwa Regionalnego im. Zygmunta Augusta i Nauczycielskiego Klubu Literackiego w Białymstoku. Autorka kilkunastu tomików poetyckich, współautorka tomików z serii poetyckiej ,,Kajety Starobojarskie”: Wyjaśniając siebie (2010), Pomiędzy zmierzchem a świtem  (2016).  Laureatka wielu konkursów literackich. Jej wiersze publikowane były w ponad 60 wydawnictwach zbiorowych: pokonkursowych, antologiach poezji, almanachach (m.in. w esperanto), w ,,Nowym Gońcu Knyszyńskim”, w kwartalniku NKL ,,Najprościej”, w ,,Modzie na Zdrowie”, w ,,Służbie Miłosierdzia”.


Irena Słomińska – urodziła się w 1948 roku, w Siemiatyczach. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Poetka, autorka recenzji, współredaktorka tomików. Debiutowała w 1975 („Głos Szczeciński”). Opublikowała arkusz poetycki Stopa za stopą (Szczecin 1976) oraz w Białymstoku tomiki: Granice (1990), Powracają ogrody(1994),  A przecież jest jeszcze miłość (1999), W błękicie odnajdziemy się o zmierzchu (2001), Przebaczyć sobie dzień (2003),  A w kruchej skorupce dusza (2004), Smak istnienia (współautorka, 2009),  Pogranicza (2011), Przydrożnym różom nie brak wyobraźni (2012),  Doznania (2016), Tożsamość (2018),  Jestem (2019),  Nieskończony wiersz (2019), Nić, nie tylko Ariadny(2020), Lampka wiary (wybór), (2020). Związana z Nauczycielskim Klubem Literackim w Białymstoku. Jest członkiem Związku Literatów Polskich. Mieszka w Białymstoku.

 

 

 

 

 

 

 

Przewiń do góry
Skip to content