Czytasz
Grudniowy deszcz – wiersz Jolanty Marii Dzienis
pl Polish

Grudniowy deszcz – wiersz Jolanty Marii Dzienis

 

Grudniowy deszcz

Słysząc, jak po oknach tłucze deszcz grudniowy,
Przemęczona światem drzemię po dniach całych,
Otulam się ciszą sielsko welurową
I o słońcu marzę, ciepła wciąż zgłodniała.

Zimy jeszcze nie ma, nie żądam więc śniegu,
Chociaż wczoraj padał, pokrywając drzewa,
Dzisiaj po nim nie ma najlżejszego śladu,
Ja w senności tonę i bez przerwy ziewam.

Teraz za mgłą tęsknię  i za lekkim mrozem,
Który nocą przyjdzie , by w lód zmienić mżawkę,
Srebrną szadzią błyśnie, gdy oczy otworzę,
Rankowi ją rzuci,  jak szklaną zabawkę.

Tysiącem igiełek rozszczepioną tęczą,
Rozbłyśnie świat wtedy, w słońcu rozjarzony,
Oczy będę mrużyć, gdy się światłem zmęczą,
A senność? Przepadnie, lśnieniem odurzona…

Jolanta Maria Dzienis

fot. pixabay.com
___________
Jolanta Maria Dzienis, poetka, laureatka wielu konkursów literackich, redaktor w serwisach  podlaskisenior.pl i poeciwsieci.pl, członkini Nauczycielskiego Klubu Literackiego w Białymstoku. Współpracowała z australijskim Pulsem Polonii, kanadyjskim Polonia News Magazine oraz brazylijskim radiem Vale de Sol FM . W Brazylii jej wiersze przetłumaczono na język portugalski i na język Indian Kaingang. Jako redaktor literacki wspierała portale: Kronikarz – Magazyn Obywatelski  i Twoje Wiadomości. Jest autorką tomików wierszy: „Mgnienie”, „Z zaczarowanej polany” i „Odłamki czasoprzestrzeni” oraz współautorką zbioru poezji  z serii Kajety Starobojarskie – „Wiosna jeszcze będzie”.  Mieszka i tworzy w Białymstoku.

 

 

 

Zobacz też

 

 

 

Przewiń do góry
Skip to content