Czytasz
Bal dwojga – wiersz Urszuli Krajewskiej-Szeligowskiej
pl Polish

Bal dwojga – wiersz Urszuli Krajewskiej-Szeligowskiej

Bal dwojga

 

Ktoś zaprosił ich kiedyś na ten bal. Jak królewna
W białej sukni szła ona, on wytworny miał strój.
On był pewien, że tańczyć tylko z nią chce. I pewna
Była tego samego ona. Twoja i twój –

Te dwa słowa szeptali, kiedy w siebie wpatrzeni
Pierwszy taniec tańczyli i marzyli, że wciąż
Tańcząc pójdą przez życie, że nic tego nie zmieni,
Że na zawsze zostaną razem – żona i mąż.

Bal trwał, lecz instrumenty coraz smutniej im brzmiały,
Ona się potykała, a on znów gubił rytm.
Akordeon zawodził, skrzypce głośno płakały,
On nie tylko z nią tańczył, ona – nie tylko z nim.

Z każdą chwilą wciąż ciaśniej na parkiecie im było,
Dźwięk muzyki boleśnie drażnił każdy ich nerw.
Zapomnieli, że na bal zaprosiła ich miłość.
Coraz mniej wspólnych tańców, więcej zbyt długich przerw.

Pierwsza ona z parkietu zeszła. Pora zostawić
Ten bal! Inny już czeka! Głos jej w uszach mu brzmi.
Razem z nią wyszła miłość, w drzwiach stanęła nienawiść.
Ona teraz zatańczy tango z nim. C’est la vie!

Urszula Krajewska-Szeligowska


fot. pixabay.com

_________________________
Urszula Krajewska-Szeligowska – autorka wierszy lirycznych i satyrycznych, bajek dla dzieci, przekładów poezji z języka niemieckiego. W twórczości poetyckiej preferuje tradycyjne formy rymowane, lubi eksperymenty poetyckie w obrębie formy, tworzy limeryki, fraszki, akrostychy, tautogramy itp. Nagradzana i wyróżniana w ogólnopolskich konkursach literackich. Wydała trzy własne tomiki wierszy: „Między strugą a gościńcem” (2018), „W gąszczu uczuć” (2019) oraz  Ortobajki-zwierzajki (2019), ponadto jej wiersze obecne są w kilkunastu antologiach oraz wielu antologiach pokonkursowych. Swoje wiersze zamieszcza również na Facebooku w kilku grupach poetyckich. Jej utwory znaleźć można również m. in. w kwartalniku literackim „Najprościej” a także  w białostockim piśmie literackim „Epea”. Mieszka niedaleko Zambrowa. Należy do Nauczycielskiego Klubu Literackiego w Białymstoku.

 

 

 

Zobacz też

 

 

 

 

 

Zobacz komentarz (1)
  • Czytam piękną opowieść, dobra fraza i rymy;
    taka cenna tradycja. Lecz tradycją jest też,
    że gdy w tańcu zawiłym zakochanie zgubimy
    to z człowieka, zbyt często, wyłazi zły zwierz.

    Ale miłość dojrzała to nie zakochanie
    co emocją oplata serce, rozum i wzrok,
    tylko dobra bliźniego uparte szukanie,
    które w chwilach zamętu waży każdy krok.

    Żwawsze widzisz z Nim tańce? Zatańcz, a ja odpocznę.
    W moim sercu serdeczny na zawsze masz kąt.
    Bądź szczęśliwa, a jeśli nadejdą dni mroczne
    ogarniemy to jakoś, gdyby On to był błąd.

Przewiń do góry
Skip to content